foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Co roku staramy się wyjechać „gdzieś dalej” na naszych weteranach, kolejny raz obieramy kierunek na wschód.

Czterodniowa trasa wiedzie przez Ukrainę – Rumunię – Węgry – Słowację – Polskę.

Pierwszego dnia rankiem zbieramy się na przejściu granicznym - jedzie nas pięciu.

Mamy obawy jak wygląda sytuacja na Ukrainie w związku z panującą tam sytuacją? Ruch na przejściu bardzo mały dzięki czemu już po 30 minutach jesteśmy po drugiej stronie.

Tankowanie i jedziemy dalej znaną już nam trasą mijamy Lwów – Halicz - Iwano-Frankowsk.

Dalej przez Kołomyję docieramy do Czerniowiec i przejścia granicznego z Rumunią. Odprawa trwa około godziny i o zmroku wita nas Rumunia, drogi zdecydowanie lepsze niż na UA. Gdzieś przy drodze rozbijamy namioty już po ciemku,w kołach mamy 480 km. Następnego dnia jednym z naszych celów jest odwiedzenie miejscowości Kaczyce w regionie Bukowina, położonej blisko naszego postoju. Pod koniec XVIII wieku do tej miejscowości sprowadzono 20 rodzin z Bochni do pracy w kopalni soli. Do dziś mieszkają tam rodacy. Śladami obecności Polaków są wybudowany w 1905 kościół i nieczynna już kopalnia, która udostępniona jest do zwiedzania.

Z Kaczyc wyruszamy w kierunku Karpat drogi co raz bardziej kręte z każdym kilometrem widoki co raz ciekawsze – niestety przerywane deszczem. Jedziemy w przeciwdeszczówkach już do końca dnia. 400 km po Rumuni w większości po górzystych drogach bardzo się nam podoba. Wieczorem wjeżdżamy na Węgry znów po ciemku rozbijamy namioty w polu.

Kolejnego dnia docieramy do Tokaju słynącego z produkcji wina. Miasteczko bardzo urokliwe, przy prawie każdym domu winnice i w prawie każdym domu można kupić miejscowe wino. Spokojnie mija kolejny dzień naszej wycieczki - docieramy do Słowacji, noc spędzamy nad zalewem Domasa. Rankiem następnego dnia pakujemy się i zmierzamy w kierunku Polski.

Przez Bieszczady docieramy do domu, tak kończy się nasza przygoda z Rumunią do której chcielibyśmy jeszcze wrócić.

Motocykle spisywały się bardzo dobrze - Junakiem można podbijać świat!

Więcej zdjęć zobaczyć można w galerii tutaj