foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Wyjazd na wiosenny Kongres Klubów Motocyklowych organizowany przez NO NAME MC POLAND zapowiadał się szczególnie, a to za sprawą miejsca gdzie się odbywał -okolice Białegostoku. Mówiąc dużym skrótem, cały wyjazd składał się z trzech punktów. Ale po kolei.

 W piątek chwilę przed północą pakujemy swoje cztery litery i jedziemy do Wasilkowa gdzie odbył się kongres. Na miejsce docieramy ok. 6 rano. "Poranne" rozmowy polaków gwarantują że czas leci nieubłaganie szybko i chwilę po południu jesteśmy już po części kongresowej naszego wiosennego wyjazdu. I tak punkt pierwszy naszego wyjazdu w części się dopełnił.

Chcemy dobrze wykorzystać ten czas więc, pakujemy się do gablot i jedziemy do punktu drugiego naszego wyjazdu -Muzeum na Węglowej które prowadzone jest przez Stowarzyszenie Miłośników Starej Motoryzacji i Techniki „Moto Retro”. W obszernej hali powojskowych magazynów z czasów przedwojennych znalazły swoje miejsce motocykle, samochody, oraz inne zabytkowe zdobycze techniki. Po muzeum oprowadził nas Prezes Stowarzyszenia Moto Retro -Mirek Socha. Widok sali przedsięwzięcia jest imponujący, eksponaty zapierają dech w piersiach. Brawo chłopaki.



Pamiątkowe zdjęcie z ekipą Moto Retro i przechodzimy do naszej trójki, którą jest Wizna, miejsce w którym 7 września 1939r. rozpoczęła się bohaterska bitwa polskich żołnierzy dowodzonych przez 31 letniego kpt. Władysława Raginis. Razem z innym oficerem, por. Stanisławem Brykalskim, składają uroczystą przysięgę:

„Przyrzekam nie oddać Niemcom pozycji„– mówi porucznik

„Życie stracić raczej niż trafić żywym w ręce nieprzyjaciela” – dodaje kapitan.

To miejsce i ich wydarzenia przez powalające dysproporcje w liczebności, sprzęcie wroga zapisały się w historii jako Polskie Termopile. Dreszcz który przeszywa ciało, będąc w tym miejscu jest nie do opisania. Jako komentarz zapraszam do obejrzenia filmu:

POLSKIE TERMOPILE -WIZNA 1939



Podsumowując wyjazd pod Białegostoku: dobrze spędzony czas, który przypomniał nie tylko tematy związane z motocyklami, ale również i z naszą całkiem nie tak dawną historią. A na zakończenia utwór pamięci wydarzeń z Wizny szwedzkiej grupy SABATON utwór 40 -1