foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

I polało się krwi, dużo krwi...brzmi złowieszczo? Wcale nie, taki komentarz usłyszałem od znajomego który tak zkwitował całe zamieszanie na rynku w Lubaczowie.

Założenia na dzień 26 kwietnia były proste, przy pomocy rock'n'rolla czynić świat piękniejszym. Myślę że nam się udało, było to prawdziwe święto rock'n'rolla, motocykli i dobrej zabawy.

Na krótką sobotnią chwilę lubaczowski rynek zamienił się w miejsce prawdziwie rock'iem zakręcone. Zgodnie z planem o godzinie 12 rozpoczęła się zbiórka krwi. Obwoźna stacja krwiodawstwa białymi fartuchami i uśmiechem "siostrzyczek"opanowała opanowany zazwyczaj garniturami, przepisami i srogimi minami urzędników Urząd Miasta...i bardzo dobrze ;)

W międzyczasie gdy krew rollowała się do woreczków, ze sceny sączyły się dźwięki wydobywane przez zespoły młodzieżowe działające przy MDK w Lubaczowie. A jest ich tam sporo. Pogratulować i zarazem pozazdrościć takiego domu kultury i takich wychowanków.

Ogromnym zainteresowaniem cieszył się mobilny punkt kontrolno-pomiarowy ratownictwa medycznego. Eksperci z eRki, fachowo oceniali stan zdrowia petentów lubaczowskiego rynku. Dodatkowo można było przypomnieć sobie zasady udzielania pierwszej pomocy. Warto je znać, ale oby jak najrzadziej były potrzebne.

Między zmianami kapel, rozegrano kilka konkurencji z jajem, ze szczyptą zwariowanych i kolorowych lat w tle. Jako pierwszy konkurs Loud Pipes. Zwycięzca, pogromca ciszy -wysoko obrotowa szlifierka marki kawasaki. Potem konkursy Pizza Driver, Caffe Racer, Rockers oraz konkurencja sprawnościowa -slalom.

Na koniec akcji zrobiło się naprawdę gorąco, a to za sprawą wydarzenia na skalę międzynarodową, komentowało to CNN, Daily Telegraph oraz pierwszy kanał telewizji rosyjskiej. Ogniste show klimatem lat 60 dało Rockabilly Trio -rzeszowska grupa Jet Sons. Myślę że old boyom przypomniały się czasy młodości, a młodsi na fali muzyki przenieśli się niczym Michael J. Fox swoim DeLorean DMC do przeszłości. Potrzeba falowania przy dźwiękach udzieliła się każdemu, było to widać i czuć.

Pragniemy gorąco podziękować wszystkim którzy byli, bawili się u swoją obecnością uświetnili ten pełen dobrej energii dzień.

Dziękujemy sponsorom bez których całego dobra by nie było:

  • Gospodarstwa Agroturystyczne w Załużu, Bożena i Leszek Załuscy

  • Piekarnia Słoneczko z Baszni Dolnej

  • Agencja reklamy DPI-Reklamy

  • Firma ZBY POL 2

  • Firma Bruk AR

  • Firma ZB Pani Ryszardy Bąska

Dziękujemy również Game Over Cycles, Miejskiemu Domu Kultury w Lubaczowie, God's Guards -Kapłańskiemu Klubowi Motocyklowemu oraz Miastu Lubaczów za pomoc w organizacji lubaczowskiego Motoserca.

Dziękujemy zespołom które przy pomocy gitarowych dźwięków nakręcały tętnice do szybszego pompowania krwi.

Krwi polało się dużo bo 48 litrów... bardzo dobrze, motocykliści spisali się na medal... bardzo dobrze, publika wspaniała... bardzo dobrze. Jedyne czego żałuję to tego że już po.

Do zobaczenia więc w przyszłym roku na lubaczowskim rynku podczas Motoserca 2015.

Tutaj znajdziecie więcej zdjęć z MOTOSERCA 2014